sobota, 2 sierpnia 2014

Rozdział 23

Notka pod rozdziałem , przeczytaj koniecznie !
                                                                                                                                                                

- W porządku. A u ciebie? - zapytała.Kiwnęłam jedynie głową. 
- To czemu chciałaś się spotkać? - zapytałam. Obróciłam głowę i zobaczyłam zbliżającą się Lily. Uśmiechnęłam się do niej.
- Dzień dobry, mogę w czymś pomóc? - zapytała patrząc na mnie i na Samanthę.
- Kawę poprosze, cappucino. - powiedziała blondynka patrząc na menu. Lily zapisała zamówienie w notatniku i spojrzała na mnie.
- Dla mnie to samo, z bitą śmietaną. - powiedziałam z uśmiechem. Dziewczyna zapisała i odeszła.
- A wracając, chciałam porozmawiać, zapytać co u ciebie, czy wszystko w porządku. - odpowiedziała.
- Nie, nie jest w porządku. - powiedziałam odpowiadając. Dziewczyna spojrzała na mnie ciekawa.
Nick ♥
- Co? Czemu? - zapytała dopytując.
- Od pewnego czasu dostaję listy z pogróżkami, ktoś pisze do mnie na telefonie. - powiedziałam. Dziewczyna widocznie zainteresowała się, ponieważ oparła ręce na stoliku i patrzała na mnie z zaciekawieniem.
- Byłaś na policji? - zapytała. Pokręciłam przecząco głową.
- To by tylko pogorszyło sprawę, a oni i tak by nic nie zrobili. - powiedziałam.
- No racja. Pewnie jakaś dziewczyna ci zazdrości. - powiedziała obojętnie. Zaskoczyła mnie tym. Spojrzałam w jej kierunku.
- A skąd ty to wiesz? - zapytałam podejrzliwie.
- Yy.. - zaczęła się jąkać. - Nie wiem po prostu tak myślę. - wyjaśniła szybko.
- A co u ciebie? Coś nowego? Dalej jesteś z Nickiem?- zignorowałam to i zmieniłam temat.
- Nie. Nic nowego. I tak jestem z Nickiem - uśmiechnęła się.
- A ile wy już jesteście razem? - zapytałam. 
- Od początku 3 gimnazjum - uśmiechnęła się. - To.. 4 lata. - powiedziała.
- Tak długo? Nawet nie wiedziałam. - powiedziałam zaskoczona. Ten czas tak szybko leci.
- Jak ty pojechałaś do Londynu w wieku 15 lat, to jak mogłaś wiedzieć? - zapytała.
- No racja. A jak się wam układa? - zapytałam. Zauważyłam zbliżającą się brunetkę z naszymi zamówieniami. Podeszła do naszego stolika i postawiła przed nami nasze zamówienia. Podziękowałam jej z uśmiechem. Ta odwzajemniła gest i odeszła.
- Wiesz co? Znakomicie. Jest czuły, romantyczny, miły i super słodki. Kocham go najbardziej na świecie. - powiedziała wyliczając. Jest taka szczęśliwa.
- No to fajnie. Zazdroszczę ci takiego chłopaka. - powiedziałam i popiłam napój. Au, gorące.
- Miałaś szanse z nim być. Przecież poprosił cię a ty mu odmówiłaś. - powiedziała popijając napój.
- Musiałam.Ten związek by nie przetrwał. A tak poza tym to mnie też zdziwiło, że go chciałaś jak mówiłaś że on jest głupi i brzydki. - powiedziałam patrząc na nią.
- No wiesz, jak nie ty to ja. - uśmiechnęła się.
- Ta. A po co przyjechałaś do Londynu? - zapytałam.
- Nie wiem. Po prostu chciałam odetchnąć trochę od Polski. - odpowiedziała i znów zaczęła sączyć napój. Poszłam w jej ślady.
- A co z Nickiem? - zapytałam ciekawa.
- Nick przyjedzie tutaj niedługo. Chyba nawet w tym tygodniu.. Nie wiem będę musiała do niego zadzwonić i się go zapytać. - powiedziała.
- Okey. - spojrzałam na zegar wiszący na ścianie obok. 13:45.- Słuchaj ja muszę się już zbierać. - powiedziałam. Dziewczyna spojrzała na mnie.
- Przestań, tylko chwile rozmawiałyśmy. Siadaj, nawet nie skończyłaś kawy. - powiedziała i wskazała ręką na krzesło. Odpuściłam i znów usiadłam. Dalej rozmawiałyśmy o tym, co się działo w jej jak i moim życiu. Gdy skończyłyśmy pić kawę, wstałyśmy i zasunęłyśmy krzesła. Podeszłam jeszcze do lady i zapłaciłam za kawę. Samantha chciała zapłacić za siebie, ponieważ to ona mnie zaprosiła ale i tak postawiłam na swoim. Uśmiechnęłam się jeszcze do Lily i pomachałam jej. Ta zrobiła to samo i wyszła na zaplecze. Natomiast my z Sam udałyśmy się przed kawiarnię i tam pożegnałyśmy się uściskiem.Udałam się do samochodu i pojechałam w stronę domu.

----------------------------------------------------------------------------------------------------

INFO!
Dodałam Nicka,Lily i Samanthę do bohaterów. Będą występować w czasie opowiadania od czasu do czasu. Więc radze ich zapamiętać :)
Chciałam jeszcze zaznaczyć, że tutaj Starbucks nieco różni się od tego prawdziwego, po prostu chciałam coś zmienić. Rozumiecie, prawda? 

1 komentarz:

  1. Genialny rozdział <3 Jak zwykle czekam na nexta <3

    OdpowiedzUsuń

► Zostaw komentarz, to motywuje! c;
► Jeśli chcesz być na bieżąco, zaobserwuj!